Posty

Wyświetlam posty z etykietą Poezja polska

Nowy tomik i Targi Książki w Krakowie

Obraz
Drodzy czytelnicy, zapraszam serdecznie na 22. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie na stoisko D48 za tydzień w niedzielę. Razem z siostrą będziemy tam na Was czekać z naszymi nowymi publikacjami! Ola wydała swoją debiutancką powieść "Dwudźwięk", a ja drugi tomik poetycki "Epsilon trzecich to motyl". To "przedpremiera" książek, właściwe spotkanie promujące nasze publikacje odbędzie się na początku grudnia - szczegóły wkrótce :)

Jak oswaja się morze

Obraz
"Chłopcy, których kocham" to piękna książka, którą chce się czytać i czytać. Rozpływać się w niej, śnić wspólny sen z poetką. To bardzo urzekające historie, opisy chwil, wrażeń, impresji. Sztuka niezwykle subtelna, delikatnie wynurzająca się z morza, zerkająca na nas zza alg, spomiędzy muszli, zakopana wśród ziarenek piasku. Taka jest właśnie metaforyka Autorki, polskiej artystki Anny Ciarkowskiej. Pełna wody, wodnych stworzeń i oniryzmu. Tak właśnie gładko, płynnie, kojąco opowiadająca o miłości, zatraceniu się w niej, ale też o tęsknocie i stracie. Jest jeden utwór, a właściwie fraza, po francusku, są odświeżone i zreinterpretowane odniesienia do terminów literackich i znanych sformułowań - poetka bardzo sprawnie wykorzystuje swoje zamiłowanie do języka bawiąc się słowem.  To tomik pełen ciepła i miękkości, o której Anna Ciarkowska wspomina w jednym z listów, które znajdują się na końcu książki. Poezji towarzyszą ilustracje - do każdego wiersza jedna grafika. Dru...

Koło Młodych w wiosennej odsłonie

Obraz
26 marca 2018 roku w Klubie Dziennikarzy "Pod Gruszką" wraz z koleżankami i kolegami z Koła Młodych KO ZLP prezentowaliśmy swoją twórczość :) Czytaliśmy specjalnie przygotowane wiosenne wiersze - zarówno opisowe, jak i refleksyjne, radosne, miłosne i zaskakujące. Obok poezji pojawiły się również fragmenty mojej powieści "Arkandel".  Wystąpili (od lewej): Marian Kowalik, Aleksandra Bułat, Katarzyna Bułat, Grzegorz Gniady, Weronika Świętek, Agata Dziewońska (i nieobecny na zdjęciu Jarosław Szczęsny-Binkowski).  Spotkanie prowadziła Alicja Tanew. O oprawę muzyczną zadbały Paulina Rosiek (gitara) i Wiktoria Jurczyk (śpiew). Scenę dekorowały obrazy Weroniki Świętek. Czytaliśmy w grupach trzy-czteroosobowych. Najpierw prozę, później każdy w dwóch wyjściach - wiersze. Zieleń i poezja królowały na scenie - było wyjątkowo!  Filmik ze spotkania można obejrzeć poniżej. Za zdjęcia dziękuję serdecznie Raf...

Tytuł? Jaki tytuł!? Po prostu - twórczość Agaty Dziewońskiej

Obraz
W zeszły wtorek miałam okazję uczestniczyć w wyjątkowym wieczorze literackim - spotkaniu autorskim Agaty Dziewońskiej. Salon artystyczny prowadziła Beata Anna Symołon, swą poruszającą grą na gitarze czarowała nas Maria Korzeniowska, a słowo krytyczne wygłosiła Magdalena Węgrzynowicz-Plichta. Z Agatą znamy się już ponad dwa lata - wspólnie uczęszczamy na warsztaty Koła Młodych przy KO ZLP, obecnie prowadzone przez Alicję Tanew, a wcześniej przez Marzenę Dąbrowę-Szatko. fot. Magdalena Węgrzynowicz-Plichta,  na zdjęciu Beata Anna Symołon z lewej i Agata Dziewońska z prawej strony Kiedy pierwszy raz usłyszałam twórczość Agaty, uderzyła mnie jej inność. Na samym początku te utwory do mnie nie przemawiały. Postrzegałam je bardziej jako rymowanki, oparte na dość prostych pomysłach i specyficznym poczuciu humoru. W miarę jednak jak coraz bardziej poznawałam autorkę i otwierałam się na jej spojrzenie na świat, a Agata rozwijała swój warsztat artystyczny, zaczęłam dostrzegać...

Krakowska Noc Poetów

Obraz
24 czerwca 2017 w Klubie Dziennikarzy "Pod Gruszką" odbyła się Krakowska Noc Poetów połączona z prezentacją XLV Almanachu KO ZLP. Prezetowałam swój wiersz: Rzeka uczyń mnie rzeką   popłynę leniwie pieścić skały będę jak dłoń Twoja moją wodospady nie strwożą mnie zsunę się nimi jak lekko Ty zsuwasz się wzdłuż moich pleców zakola to kręgi które Twoje palce znaczą na skórze rozchodzi się dreszcz widzę morze oczy na twarzy tak bliskiej jak kropla wody blisko kropli jest 1 II 2016r.

Ni mniej ni więcej

Obraz
Urszula Kozioł (ur. 1931 w Rakówce) - poetka, autorka powieści, słuchowisk, felietonów i utworów teatralnych dla dzieci. Prowadzi dział literacki w miesięczniku "Odra". Jest laureatką wielu nagród literackich. Otrzymała doktorat honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest honorowym obywatelem Wrocławia i Biłgoraja. Jej wiersze zostały przetłumaczone na prawie wszystkie europejskie języki. Poezja Ni mniej ni więcej to co było trwa nadal ale jest jakieś inne inne jest to albo my staliśmy się jakoś inni ja i to nie pasujemy do siebie ja i to rozmijamy się ze sobą ja i to jest i nie jest a jeśli trwa to trwa jakby inaczej jakby gdzie indziej jakby nie tu i nie teraz moje ja jest już jakby beze mnie trzeba mi przejść z nim na „ty” i mówić o sobie „ona” ja ty i ona to wciąż jedno i to samo ja ni mniej ni więcej

Ten dzień, co jest miłość

Krzysztof Kamil Baczyński Wielkanoc Sklepienie - chwila - a niebo rozsadzi, jest jak pierś w górach coraz szersza, niosąc strumień biały, rzucony jak ogień z powały, który jest słońca promieniem i głosem, a w nim gołębie krążą znacząc ślady lotu i jak pył w świetle cichym zmieniają się w złoto. Takich świątyń gotyku jest w powietrzu wtedy jak lśniących bąków, które krążą z bliska, unoszących spalone wiekami szkielety i spokojnych, wyniosłych jak nieba kołyska na ziemi, gdzie pielgrzymem jest na placach ludnych każde drzewo, a świętym każdy człowiek smutny. Ten czas jak w chwilę grozy przemieni się? Znacząc coś ponad ludzkie zgliszcza i twarze, co w głodzie mają pozór stłuczonych kryształów i płaczą, i jeszcze płaszcz gwardyjski z fantazją uniosą, i jeszcze łzy kryształem, a krew nazwą rosą, i jeszcze wznios ą ramię i nazwą kościoły, choć im się zdają jakby z róż na poły z krzyżami budowane. O ty kraju! w tobie ja znam za wiele oczu, które ...

Światowy Dzień Poezji

Obraz
Zapraszam serdecznie na wieczór literacki z okazji Światowego Dnia Poezji.  Spotkanie odbędzie się 31 III o 18.00 (piątek) w Klubie Dziennikarzy "Pod Gruszką" ( Szczepańska 1 ). Swoją twórczość oraz wiersze ulubionych poetów prezentować będą aryści Krakowskiego Oddziału ZLP oraz Koła Młodych. Wieczór poprowadzę razem z Panią Prezez Joanną Krupińską-Trzebiatowską.

Cieszę się: życie! (wykrzyknik)

Obraz
Zuzanna Ginczanka, wł. Sara Polina Gincburg (ur. w 1917 roku w Kijowie) - polska poetka żydowskiego pochodzenia. Zaczęła pisać w wieku 10 lat, w piśmie "Echa Szkolne"Gimnazjum Państwowego im. Tadeusza Kościuszki w Równem Wołyńskim publikowała swoje pierwsze wiersze. Współpracowała w "Wiadomościami Literackimi", należała do kręgu Skamandrytów. W 1936r. ukazał się jej debiutancki tom zatytułowany "O centaurach". W tym samym roku rozpoczęła studia pedagogiczne. Zginęła rozstrzelana przez hitlerowców pod koniec 1944 roku. Fragmenty posłowia Tadeusza Dąbrowskiego do " Wniebowstąpienia Ziemi " - zebranych wierszy poetki: "Wybitna poezja wyrasta z niepokoju albo zachwytu. (...) Wybitna poezja nie stwierdza, ale szuka. (...) Prawdziwa poezja jest zachłanna, nienasycona, głodna, buntuje się przeciwko zastanej rzeczywistości (...), poznaje przez dotyk, ciało i krew. Chce brać w siebie świat, ocierać się o świat, przepuścić przez siebie ...

Laurka noworoczna

Zuzanna Ginczanka Laurka noworoczna młodemu architektowi Jest ci teraz taki sobie rok: 1933 ­­­­­­­­­– oglądają się starzy za siebie: „jak to czas prędko w dawność przeleciał”; a ja myślę sobie, że prędko 1934, i że pewnie siedzisz przy biurku i ożywiasz logarytmy martwe – Masz ty pewnie szklane kątomierze i stalowy rozdwojony cyrkiel i na białym, gładkim papierze chcesz proporcję tajemnicza wykryć – rosną linie płasko-nieruchome, rosną ściany snobizmowi i nudzie: pewnie uczysz się budować domy, w których kiedyś będą się kłócić – Wiem: umieścisz na domu fasadzie arcyultranowoczesne kółka i po długiej z samym sobą naradzie pomalujesz na czerwono deszczułki; będą stały twej poezji w poprzek, twoje domy ludne – a puste i otrzymasz pochwałę, żeś dobrze nad łazienką wybudował ustęp. – A ja myślę sobie: tak, tak – są przemijań niepisane prawa; głupio byłoby jadać i spać, gdyby czas wciąż na miejscu zostawał – Prędko będzie rok 34, ale był ...

Pieśń o Narodzeniu Pańskim

Składam wszystkim czytelnikom najserdeczniejsze życzenia wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia :) Słowo stało się ciałem  (J 1,1-14) 1 Na początku było Słowo. Było ono u Boga i było Bogiem. 2 Od samego początku było razem z Bogiem. 3 Ono powołało wszystko do istnienia. I nic, co zostało stworzone, nie zaistniało bez Niego. 4 W Nim było życie, a życie jest dla ludzi światłem. 5 To Światło świeci w ciemnościach, a mrok nie był w stanie Go pochłonąć. 6 Bóg posłał swojego człowieka, imieniem Jan, 7 aby powiedział ludziom o prawdziwym Świetle i aby dzięki niemu wszyscy uwierzyli. 8 Sam Jan nie był Światłem, lecz miał o Nim opowiedzieć. 9 I nadeszło prawdziwe Światło, które oświeca każdego człowieka, przychodzącego na świat. 10 Pojawiło się na świecie, który dzięki Niemu powstał, ale świat Go nie rozpoznał. 11 Przyszło do swojej własności, ale swoi Go nie przyjęli. 12 Tym jednak, którzy Je przyjęli, i uwierzyli Mu dało prawo stać ...

Prezentacja twórczości Koła Młodych

Obraz
Zapraszam serdecznie na prezentację twóczości Koła Młodych KO ZLP, która odbędzie się w czwartek 10.11 o 18.00 w Klubie Dziennikarzy "Pod Gruszką" (Szczepańska 1, Kraków). Wiersze będą czytać: Aleksandra Bułat, Katarzyna Bułat, Agata Dziewońska, Grzegorz Gniady, Marian Kowalik, Kajetan Radomiński i Weronika Świętek. Spotkanie poprowadzi Maciej Naglicki.

Poetyckie światy. Między parnasem a Giewontem

Obraz
Zapraszam serdecznie na promocję publikacji " Poetyckie światy. Między parnasem a Giewontem ", która odbędzie się w Klubie Muzyki Współczesnej MALWA 28 X 2016r. o godz. 18.00 w ramach XX Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie :) Książka zawiera kilka moich wybranych utworów, które przeczytam oraz esej omawiający moją twórczość napisany przez Magdalenę Węgrzynowicz-Plichtę. Wydarzenie na facebooku

Jestem napełniona miłością...

Obraz
Anna Świrszczyńska  urodziła się 7 lutego 1909 roku w Warszawie, zmarła 30 września 1984 roku w Krakowie. Określana mianem poetki nowatorki. Jej tomy "Jestem Baba" i "Budowałam barykadę" stanowiły przełom w poezji polskiej. Jako pierwsza zaczęła mówić głosem kobiety o jej losie i uczuciach. Czesław Miłosz uznał Świrszczyńską za wielką odnowicielkę poetyckiej polszczyzny. W jej poezji kobieta występuje w różnych rolach - matki, córki, istoty kochającej, pożądającej, czułej i rozpaczającej, opłakującej zmarłych, opiekującej się rannymi, zwariowanej albo bardzo praktycznej. Świrszczyńska była córką malarza Jana Świerszczyńskiego (jej nazwisko to nigdy nie sprostowana pomyłka) i Stanisławy z Bojarskich. Studiowała polonistykę. Zadebiutowała wierszem "Śnieg" w 1930 roku.  W 1936 wydała pierwszy tom poetycki "Wiersze".  P ublikowała też bajki dla dzieci i opracowania legend. Źródło:   http://culture.pl/pl/tworca/anna-swirszczynska Mam jedenaści...

Liść oderwany od gałęzi

Ryszard Kapuściński *** Liść oderwany od gałęzi drży dygoce dopiero kiedy dotknie ziemi uspokaja się *** Była cisza w polu przy drodze chciałem się w niej pogrążyć nieruchoma czekała cierpliwie ale nie umiałem stałem bez ruchu kiedy odlatywała na skrzydłach pędzącego szosą motocykla *** Śniłem że leżymy na łące a przecież nie leżeliśmy na łące śniłem las i że ktoś stanął na skraju patrzył na nas a przecież nie było lasu i nikt nie patrzył byliśmy gdzie indziej ale sen o tym gdzie jesteśmy nie chciał przyjść *** Starszy pan podnosi do góry zaśliniony palec bada skąd wieje następnie ustawia się zgodnie z kierunkiem wiatru i odlatuje niewysoko niedaleko *** Dlaczego świat przeleciał obok mnie tak szybko nie dał się zatrzymać zbliżyć przejść na ty pognał znikający punkt w ogniu i dymie *** Poezja coś takiego w niektórych ludziach przez jakiś czas coś wewnątrz To nie ma nic wspólnego z niczym

Portret kobiecy

Wisława  Szymborska   Portret kobiecy Musi być do wyboru. Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło. To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby. Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare, czarne, wesołe, bez powodu pełne łez. Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie. Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno. Naiwna, ale najlepiej doradzi. Słaba, ale udźwignie. Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała. Czyta Jaspersa i pisma kobiece. Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most. Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda. Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem, własne pieniądze na podróż daleką i długą, tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej. Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona. Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi. Albo go kocha, albo się uparła. Na dobre, na niedobre i na litość boską.

Odłamałam gałąź miłości

Halina Poświatowska *** odłamałam gałąź miłości umarłą pochowałam w ziemi i spójrz mój ogród rozkwitł nie można zabić miłości jeśli ją w ziemi pogrzebiesz odrasta jeśli w powietrze rzucisz liścieje skrzydłami jeśli w wodę błyska jeśli w noc świeci więc ją pogrzebać chciałam w moim sercu ale serce miłości mojej było domem moje serce otwarło swoje drzwi sercowe i rozdzwoniło śpiewem swoje sercowe ściany moje serce tańczyło na wierzchołkach palców więc pogrzebałam moją miłość w głowie i pytali ludzie dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu i dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy i dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt chwyciłam miłość aby ją połamać lecz giętka była oplotła mi ręce i moje ręce związane miłością pytają ludzie czyim jestem więźniem

Wyznania maszyny czytającej

Wisława Szymborska Wyznania maszyny czytającej Ja, Numer Trzy Plus Cztery Dzielone Przez Siedem, słynę z rozległej lingwistycznej wiedzy. Zdążyłem już rozpoznać tysiące języków, jakimi w swoich dziejach posługiwali się wymarli ludzie. Wszystko, co zapisali swoimi znakami, mimo że przywalone warstwami katastrof, wydobywam, odtwarzam w pierwotnej postaci. To nie przechwałki — czytam nawet lawę i kartkuję popioły. Objaśniam na ekranie każdą wzmiankowaną rzecz, kiedy ją wykonano, i z czego, i po co. A już zupełnie z własnego rozpędu badam niektóre listy i poprawiam w nich błędy ortograficzne. Przyznaję — pewne słowa sprawiają mi trudność. Na przykład stanów zwanych „uczuciami” nie potrafię jak dotąd wytłumaczyć ściśle. Podobnie z „duszą”, wyrazem dziwacznym. Ustaliłem na razie, że to rodzaj mgły, rzekomo od śmiertelnych organizmów trwalszy. Jednak największy kłopot mam ze słowem „jestem”. Wygląda to na czynność po...

Poeci polegli podczas Powstania Warszawskiego

Obraz
Wiersze polskich poetów poległych podczas Powstania Warszawskiego i interpretecje tych utworów w wykonaniu współczesnych artystów. Pamiętajmy o tych niezwykłych postaciach, które nie tylko heroicznie walczyły, broniąc naszej Ojczyzny, ale także były w stanie w świecie ogarniętym wojną dostrzec piękno i umieścić je w swojej poezji.

Pieśń o szczęściu

Obraz
Piosenka wykonywana przez Melę Koteluk i Czesława Mozila inspirowana jest wierszem Krzysztofa Kamila Baczyńskiego: